Niniejsza strona wykorzystuje pliki cookies. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie.Zgadzam się Więcej o polityce Kocie Zakamarki*PL

Witamy w Kocich Zakamarkach*PL

Witaj, miły i oczekiwany Gościu. Z radością witamy Cię w naszych progach. Pozwól, że opowiemy Ci o tym, jak zaczęła się nasza przygoda z kotami, zapoznamy Cię z naszymi ulubieńcami, przekażemy choć odrobinę Zakamarkowej atmosfery, byś poczuł się, jak w domu. Czytaj dalej...

Nowiny

23 kwietnia 2018

Raz,dwa,trzy...

…dzisiaj rządzisz ty. Albo ty. Ewentualnie ty.

Taka kocia zabawa – ostatnio cieszy się u nas wielkim powodzeniem. Nasze dziewczyny mają chwilową różnicę w zdań w kwestii bycia głównodowodzącą stadem. Poza Kachiko, której dziewczyńskie waśnie o prymat są ideowo i programowo obce. Pannice humorzaste są i tego zmienić się nie da. Trzeba wytrzymać i znosić kocie różnice zdań z godnością i pogodą ducha, kochać jak swoje i nie liczyć siwych włosów. W tym całym wiosennym zamieszaniu i kumulacji kociego PMSa spotęgowanego różnymi poziomami hormonów wieku nasze kociaki rosną, brykają i uczą się kociego życia. Nad wszystkim czuwa Królowa Matka Omnia, która z cierpliwością i oddaniem piastuje kocięta, jakby caluśkie od ogona po czubek nosa były jej własne, najwłaśniejsze.

Szwedzka Księżniczka Iris ze starannie ukrywaną wdzięcznością (achhhh, ta skandynawska powściągliwość) nie protestuje i w tym obszarze panuje wręcz sielanka. A kociaki zadowolone, tylko czasami im się sutki mylą i bywa, że ustawiają się w kolejce do nieczynnego baru mlecznego. 

Nasza D-trójeczka wyjątkowo wcześnie opanowała opuszczanie kojca i tak kocie życie rodzinne przeniosło się w całości do salonu. W zasadzie to nie całkiem trójeczka, bo Dżessice (imię wszak zobowiązuje, co z tego, że robocze ) nadal zdarza się rozpaczać zza krat na widok sprytnych braciszków zgrabnie pokonujących kojec. No nic, trudno. Ładna jest, mądra już być nie musi. Znajdzie jej się bogatego męża i jakoś dziewczyna da sobie radę w życiu. Generalnie D-banda daje radę wszystkim wyzwaniom dorastania i nawet zaliczyła kurs wojskowy, zdając go pomyślnie i zdobywając sprawność czołgisty. Czasy wszak niepewne, wariaci różnego autoramentu nie mogą się za bardzo zdecydować jakimi sposobami utrwalać pokój na świecie to i może przyspieszony weekendowy kurs wojskowy kiedyś będzie w cenie.

Tak wiec życie w Zakamarkach w erze Dkociaków toczy się swoim rytmem i obyśmy wszyscy zdrowi byli :)

Rudy 102
Django, kocurek
Deimos, kocurek
Delilah, kotka
04 kwietnia 2018

Rośniemy...

Nasz D miot skończył juz 5 tygodni.

Django, kocurek, d 03 23, wolny
Deimos, kocurek, n 22, wolny
Delilah, kotka, n 09 23, wolna
04 marca 2018

Mila Pani z telewizji...

…radośnie i ze szczerym, pokrzepiającym uśmiechem obwieściła początek wiosny. Astronomicznej. Chwała niebiosom. Można już pomyśleć o wiosennej garderobie, słoneczku, kremie z filtrem i diecie-cud, która pozwoli zrzucić w weekend nadmierne kilogramy. Wyczuwacie ironię, prawda??? A jeśliby jednak była zbyt subtelna i nieuchwytna, ta ironia znaczy-to dużymi literami mówimy ^%$#@ wiosno. Taka wiosno!!! Idź zmoro i wracaj dopiero jak ci rozum wróci. Pani z telewizji już ładnie dziękujemy, samych ciepłych chwil jej życzymy, zdrowia, szczęscia i  od razu wesołych świąt –tak w pakiecie, promocyjnie. Chcielibyśmy widzieć jej minę, kiedy pomyka do auta szczękając zębami z zimna. A w zasadzie to chyba nie chcemy. Wszyscy jesteśmy krzyżówkami ludzika Michelin i himalaisty spod K2. No, może poza zjawiskiem „Puchowa kurteczka do pasa, wielka czapa, szal do czubka głowy-za to proszę państwa-zgrabne, gołe kosteczki i mikro skarpeteczki oblekające sino blade stopy”. 

Zima nie zima-natura robi swoje. Nasza natura, w zasadzie to natura naszej szwedzkiej księżniczki Iris nie bacząc na mrozy ścinające krew w żyłach powołała na świat puchate kuleczki. Sztuk trzy, jedną dziouszkę i dwóch chłopaczków. Rude, czarne, czarne z białym. Mamusia i przychówek czują się dobrze, reszta stada także. Cola z lekkim niedowierzaniem przyjęła maluchy, zdziwiona bardzo. Podeszła, powąchała, uszy skuliła…odwróciła się na pięcie z godnością, zawadiacko unosząc ogon. „Na mnie nie liczcie…chciałaś-masz, sama się zajmuj wrzaskunami”. 

Drodzy Państwo, Zakamarkowo wkracza a kolejną erę. Erę Eskimosa…wrrrrróć! Zakamarkowo obwieszcza nastanie kolejnej ery kocięcej. D-kotki, witamy ciepło i z radością.

Django, kocurek, d 03 23
Deimos, kocurek, n 22
Delilah, kotka, n 09 23
03 listopada 2017

Taki mamy klimat...

…że albo gorąco, albo zimno, albo zbyt słonecznie albo pochmurno. A i wichur coś jakby u nas ostatnio dostatek. Fakt, że wichury „latoś” to takie bardziej z importu niż rodzime, ale szkód potrafią narobić niczym nasze, słowiańskie, na własnym terenie wyhodowane pośród tych pagórków leśnych, pośród tych łąk zielonych, pól posrebrzanych żytem, gdzie bursztynowy świerzop (co to jest świerzop???)… o dzięcielinie i pale – pardon - pisać nie będziemy. 

Praw przyrody pan nie zmienisz, jak mawiał klasyk i my się z klasykiem zgadzamy. Lato, jakie by nie było w końcu ustępuje miejsca jesieni-a od humorów tej panny i zapowiedzi pogodynek zależy, czy mamy piękną złocistą czy mniej udaną, pochmurną, pluchowatą, wietrzną i zimną.

Jesień kobietą jest (w sumie to wszystko jest kobietą) i zmienną do tego – z cudownie złocistej nagle stała się nam płaczącą deszczem i zawodzącą wiatrami, jakby ubolewała nad nieuchronną ciągłością przemian, z którymi jednak trudno się tak całkiem pogodzić. Jeszcze niedawno plaża, piasek, filtr trzydziestka (a nawet i pięćdziesiątka) a teraz koc, kominek i pryzmy opadłych liści.

Nasze letnie, choć gdyby tak ściśle trzymać się kalendarza- to jednak wiosenne kocięta częściowo zmieniły już apartamenty i rozrabiają w swych nowych domkach. Nadal wolny i poszukujący swej miejscówki Cocosh oraz niezdecydowana Cola brykają wraz z resztą rezydentów w Zakamarkach. Cola jeszcze się waha, zostać czy iść sobie gdzieś w dal, gdzie pokłady cierpliwości i wyrozumiałości dla jej charrrrrakterrrrku i temperrramentu będą niemal niewyczerpane czy pozostać tu, gdzie domownicy z czułą rezygnacją przyjmują jej dzikie harce i psikusy. W zasadzie to sami nie wiemy, czy w okolicznych galaktykach znajdzie się dom znoszący wszystkie jej wyskoki i pomysły. Uczciwie jednak przyznajemy, że choc charrrakterkiem i temperamentem bliżej jej do szalonego bengala czy abisyńczyka niż statecznego i zrównoważonego norwega to kochamy tą futrzastą kupkę energii bardzo bardzo. A nawet bardzo bardzo bardzo. I jeszcze bardziej. Jak Mickiewicz świerzopy (to co to jest ten świerzop???) i gryki na polach.

Futrzasta kupka energii zwana Colą będzie miała okazję zaprezentować swój wdzięk, urok i czar przed szanownym gronem sędziowskim, bowiem już 11 listopada będzie debiutować na wystawie kotów rasowych. No i zobaczymy to rumakowanie.

Jak co roku w listopadzie Poznań stanie się areną zmagań kocich piękności, dwa dni pośród kocich gwiazd, bywalców salonów i skromnych kopciuszków to na pewno niezwykłe przeżycie. Dla nas to cudowny czas i odliczamy dni do wystawy. Serdecznie zapraszamy do Poznania i do poznania naszych kotów. Bądźcie z nami na Arenie, 11 i 12 listopada, Zakamarki w tym roku reprezentować będą Yaspar, Cola oraz nasze - nienasze dzieci Paskudka i Bolt zwany Rudolfem.

Do zobaczenia :)

Cocosh nadal wypatruje swoich :)
Cola - bardzo rozmuruczana namolna panienka szuka rąk do głaskania :)
W jednym z szablonów Ditto występują brakujące placeholdery, przejrzyj poniższy szablon:    poprzednie wiadomości

najnowsze

 

marzec 2018

listopad 2017

październik 2017

sierpień 2017

czerwiec 2017

maj 2017

 

archiwum 2017

archiwum 2016

archiwum 2015

archiwum 2014

archiwum 2013

Copyright © 2013 Kocie Zakamarki*PL
Wszelkie prawa do serwisu oraz treści zastrzeżone.

Serwis kociezakamarki.pl wykorzystuje pliki cookies.
Ważne: POLITYKA KOCIEZAKAMARKI.PL

realizacja: unavoce-design.pl