Menu Zamknij

Strona główna

Witamy w Kocich Zakamarkach*PL

Witaj, miły i oczekiwany Gościu. Z radością witamy Cię w naszych progach. Pozwól, że opowiemy Ci o tym, jak zaczęła się nasza przygoda z kotami, zapoznamy Cię z naszymi ulubieńcami, przekażemy choć odrobinę Zakamarkowej atmosfery, byś poczuł się, jak w domu.

Poznaj nas lepiej

Nowiny

Jesień, Jesień….

Jesień, jesień. Rozgościła się na dobre. A jak jesień to i zaraz zima…Praw przyrody pan nie zmienisz, jak to klasyk mawiał. Ale jesień, nawet taka pluchata, deszczowa i ogólnie taka nie za bardzo może mieć i dobre strony. Dyniowo-korzenne latte (no, może niekoniecznie na sojowym ale jeśli lubisz…), owoce pod korzenną kruszonką czy jesieniarsko-klimatyczne sesyjki celebrytek (tak, z pewnych źródeł wiemy, ze mają swoich wiernych fanów). Dobrą stroną jesieni jest też na przykład jesienny kotek. Potem stanie się kotkiem zimowym (wiesz…- Ty i kanapa, Ty i czerwony, koniecznie kraciasty kocyk, Ty i korzenny grzaniec, a w tym wszystkim, wraz z…

Obrodziło….

Ulala, no i znowu mamy zaległości…śpieszymy, co prawda tempem lekko spacerowym ale jednak tempem. Od czego by tu…no to już. Zakamarki znowu na jakiś czas zamieniają się w oddział noworodkowy i żłobkowy. Być może pamiętacie, że trafiła do nas nowa panieneczka. Czas przeszły, w sensie panieństwa i wiążącej się z nim tzw. niewinnością . Nasza Trytytunia kochana czyli Andie MacDowell – już-nie-panieneczka 12.08 urodziła swoje pierwsze kocięta. Poród minął szybko i sprawnie a na zakamarkowej podłodze (o tym za momencik) pojawiły się 4 maluszki. Podłoga…tak, według Trytytki to idealne miejsce na rodzenie i odchowywanie kociąt. Bo po co dostojnie zalegać…

Nadrabiamy zaległości

Andie MacDowell Duszek Lasu*PL vel Trytytka

W zasadzie to teraz sobie uświadomiłam, że nie było za bardzo okazji szerzej przedstawić Wam naszej nowej lokatorki. Tak naprawdę to okazji pewnie było z kilka, tylko jakoś -siakoś tak się odwlekało… Do tej pory spoglądaliście przez dziurkę od klucza, czas otworzyć drzwi i pokazać młodą w pełnej krasie. I okazałosci. No i szepnąć kilka słów o niej. Jak już wiecie, Andie (rany, zupełnie zapomnieliśmy, że ona ma tak na imię-o tym później) pojawiła się w Zakamarkowie . Trochę jak pamiątka z podróży, przypominajka  z wycieczki. Jedni przywożą oliwę i wino, inni kamyczki, kwiatki …my w zasadzie mogliśmy przywieżć albo…

A u nas…

Jak już wiecie, w Zakamarkowym przedszkolu dokazuje trójeczka naszych G-kotków. Chłopaczki pomimo pandemii wcale zdalnego nauczania nie mają, przecie wiadomo, że te placówki pracują w trybie stacjonarnym. Chyba, ze sanepid nakaże inaczej. Nasz domowy sanepid, Instytut Matki i Dziecka oraz MEN w jednym, czyli Ida preferuje tradycyjne metody wychowania i kształcenia, więc G-kotki mają najwspanialsze warunki do rozrabiania i dokazywania. Chociaż…Kocurzątka coś przemiałkiwać zaczęły, że jakoś tak za bardzo im chłopacko, że nie ma komu lalek zabierać, pod sukienki zaglądać, w lekarza bawić się za zasłonką. No i przykro im było, że na dzień chłopaka tylko seniorki im życzenia wymiauczały….