Niniejsza strona wykorzystuje pliki cookies. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie.Zgadzam się Więcej o polityce Kocie Zakamarki*PL

Witamy w Kocich Zakamarkach*PL

Witaj, miły i oczekiwany Gościu. Z radością witamy Cię w naszych progach. Pozwól, że opowiemy Ci o tym, jak zaczęła się nasza przygoda z kotami, zapoznamy Cię z naszymi ulubieńcami, przekażemy choć odrobinę Zakamarkowej atmosfery, byś poczuł się, jak w domu. Czytaj dalej...

Nowiny

01 października 2018

Jesień

Jesień. Jesień???
Tego roku rozpieszcza nas kolorami, zapachami, cudownie letnią pogodą. Łagodna, świetlista, szeleszcząca złotoczerwonymi liśćmi, upajająca soczystością owocowych smaków. Podobno Wielkopolanie należą do tej grupy szczęśliwców, która wybierając się do lasu z koszykami zapełniają je małymi, leśnymi grzybowymi skarbami. Tak, stanowczo pogoda tej jesieni chce nam coś wynagrodzić…

W Zakamarkowie letnia jesień nadal jeszcze w pełni a za sprawą najmłodszego mieszkańca – letnio jesienny żłobek działa pełną parą. 12 września powitaliśmy na świecie naszego jedynaka Ejnara, pieszczotliwie nazwanego Januszkiem. Nasz kudłaty skarb radzi sobie całkiem dobrze, uwagi i opieki ze strony reszty mieszkańców ma aż nadto.
Rezydenci na wyścigi zapewniają mu animacje, stymulacje, kocioedukację i inne atrakcje, co uszczęśliwia malucha aż po sam czubek rozkosznie różowego noska.

Nieco starsze dziecko, w zasadzie już całkiem spory podlotek Deimos znalazł swój nowy dom, który zapewnia, że dostarczy mu odpowiednią ilość pieszczot i mizianek. A Deimos obiecuje, że odwdzięczy się ugniataniem, mruczeniem najpiękniejszych kocich piosenek i ogrzewaniem kolan.

Przewracamy kartki kalendarza, zakreślamy kolejną ważną datę w Zakamarkowym życiu – jak co roku wybieramy się na poznańską Wystawę Kotów. W dniach 10,11 listopada zagościmy w poznańskiej Arenie.
Do zobaczenia.

Ejanr, kocurek, n 09 23
Ejnar
16 czerwca 2018

O czym to nie napiszemy...

Ano nie będziemy pisać o Mundialu i całym okołomundialowym szaleństwie. No i oczywiście o tym, jak wielkie nadzieje pokładamy w naszych Orzełkach, jak bardzo zajmuje nas ramię Glika (a zajmuje, oj zajmuje bardzo-jak niemal wszystkich Polaków) i forma Lewandowskiego (ta jest zawsze dobrym tematem rozmów towarzyskich i rodzinnych, bo czasy teraz takie, że lepiej o polityce nie rozmawiać, sprawa kredytów walutowych jest już pieśnią przeszłości, za to o piłkarzach każdy chętnie pogada. Nawet jak się nie zna i słabo odróżnia Lewandowskiego od Błaszczykowskiego a jedynym piłkarzem, jakiego dobrze się zna jest Boniek).


Nie będziemy też pisać o dwóch przedmundialowych spotkaniach, jakie nasza reprezentacja rozegrała tuż przed wylotem do Rosji, choć było na co popatrzeć, emocji nie brakowało a fryzura Lewandowskiego , wymodelowana starannie i nienaganna nawet po 45 minutach galopu wte i nazad po połowie przeciwnika prezentowała się jak z reklamy. Podobno nawet Ronaldo zazdrośnie spogląda i nie dowierza. Reprezentacja Zakamarków była na stadionie na jednym ze spotkań, pilnie i z zaangażowaniem kibicowała naszym. W zasadzie to nie napiszemy, że zawodnicy wykazali się niezłą formą i kondycją oraz zaangażowaniem, komunikacja pomiędzy zawodnikami a trenerem była zadowalająca, przeciwnicy nie przeszkadzali za bardzo, choć momentami się starali. Nikt się nie popłakał, nikt nie zszedł obrażony z boiska, nie było niestety żadnych aktorskich, niemal Oscarowych scen padania na polu karnym przeciwnika, rozdzierających serce obrazów zwijania się z bólu na boisku i trzymania za kolano czy stopę po niezauważalnym dotknięciu przez przeciwnika.

Pisać o tym wszystkim nie będziemy, bo już chyba wszystko zostało napisane przez fachowców, specjalistów, opowiedziane przez komentatorów, zawodników, byłych zawodników i kandydatów na byłych zawodników. A na pewno będzie napisane i powiedziane, w różnych tonach i nastrojach.
Napiszemy jednak, ze z drżeniem serca oczekujemy na spotkania naszej reprezentacji i mocno, najmocniej zaciskamy kciuki i nucimy sobie po cichutku i nieśmiało „Poooolskaaaaa, biaaaaaaałoooooo-czeeeeeerwooooniiiiiiiii…”.

Za to napiszemy o tym, że nasz DKotek Django powoli pakuje swe zabawki i ubranka przed wyjazdem do nowego domu. Zamieszka w Okonku.
Jeszcze tylko jedno z naszych DKociątek, Deimos nadal szuka swego nowego domku.
Deimos jest uroczym rozrabiaką, pogodnym i otwartym Kocurkiem, zupełnie bezproblemowym. Uwielbia mizianki, zabawę i gonitwy za piłeczką, zaglądanie do talerzy ludzkich domowników.

Ykotki świętowały swoje 3 urodzinki a Dominika rewelacyjnie zakończyła kolejny etap swej edukacji, osiągając bardzo wysoki wynik na egzaminie.
Dziecko moje Kochane-bardzo jestem z Ciebie dumna!!! Choć do oficjalnego zakończenia szkoły jeszcze trochę czasu – pięknych wakacji i odpoczynku przed kolejnym etapem!


No i …….Do boju, do boju, do boju Polacy!!!

Deimos szuka swojej rodzinki
Deimos
Deimos, kocurek
23 kwietnia 2018

Raz,dwa,trzy...

…dzisiaj rządzisz ty. Albo ty. Ewentualnie ty.

Taka kocia zabawa – ostatnio cieszy się u nas wielkim powodzeniem. Nasze dziewczyny mają chwilową różnicę w zdań w kwestii bycia głównodowodzącą stadem. Poza Kachiko, której dziewczyńskie waśnie o prymat są ideowo i programowo obce. Pannice humorzaste są i tego zmienić się nie da. Trzeba wytrzymać i znosić kocie różnice zdań z godnością i pogodą ducha, kochać jak swoje i nie liczyć siwych włosów. W tym całym wiosennym zamieszaniu i kumulacji kociego PMSa spotęgowanego różnymi poziomami hormonów wieku nasze kociaki rosną, brykają i uczą się kociego życia. Nad wszystkim czuwa Królowa Matka Omnia, która z cierpliwością i oddaniem piastuje kocięta, jakby caluśkie od ogona po czubek nosa były jej własne, najwłaśniejsze.

Szwedzka Księżniczka Iris ze starannie ukrywaną wdzięcznością (achhhh, ta skandynawska powściągliwość) nie protestuje i w tym obszarze panuje wręcz sielanka. A kociaki zadowolone, tylko czasami im się sutki mylą i bywa, że ustawiają się w kolejce do nieczynnego baru mlecznego. 

Nasza D-trójeczka wyjątkowo wcześnie opanowała opuszczanie kojca i tak kocie życie rodzinne przeniosło się w całości do salonu. W zasadzie to nie całkiem trójeczka, bo Dżessice (imię wszak zobowiązuje, co z tego, że robocze ) nadal zdarza się rozpaczać zza krat na widok sprytnych braciszków zgrabnie pokonujących kojec. No nic, trudno. Ładna jest, mądra już być nie musi. Znajdzie jej się bogatego męża i jakoś dziewczyna da sobie radę w życiu. Generalnie D-banda daje radę wszystkim wyzwaniom dorastania i nawet zaliczyła kurs wojskowy, zdając go pomyślnie i zdobywając sprawność czołgisty. Czasy wszak niepewne, wariaci różnego autoramentu nie mogą się za bardzo zdecydować jakimi sposobami utrwalać pokój na świecie to i może przyspieszony weekendowy kurs wojskowy kiedyś będzie w cenie.

Tak wiec życie w Zakamarkach w erze Dkociaków toczy się swoim rytmem i obyśmy wszyscy zdrowi byli :)

Rudy 102
Django, kocurek
Deimos, kocurek
Delilah, kotka
04 kwietnia 2018

Rośniemy...

Nasz D miot skończył juz 5 tygodni.

Django, kocurek, d 03 23, wolny
Deimos, kocurek, n 22, wolny
Delilah, kotka, n 09 23, wolna
W jednym z szablonów Ditto występują brakujące placeholdery, przejrzyj poniższy szablon:    poprzednie wiadomości

najnowsze

 

październik 2018

czerwiec 2018

kwiecień 2018

marzec 2018

 

archiwum 2017

archiwum 2016

archiwum 2015

archiwum 2014

archiwum 2013

Copyright © 2013 Kocie Zakamarki*PL
Wszelkie prawa do serwisu oraz treści zastrzeżone.

Serwis kociezakamarki.pl wykorzystuje pliki cookies.
Ważne: POLITYKA KOCIEZAKAMARKI.PL

realizacja: unavoce-design.pl