Niniejsza strona wykorzystuje pliki cookies. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie.Zgadzam się Więcej o polityce Kocie Zakamarki*PL

Nowiny

20 marca 2019

Poszukiwany dom adpocyjny....

Poszukujemy dla naszej szwedzkiej księżniczki - Ropuszki kochającego domu, w którym będzie rozpieszczoną kocią jedynaczką. Idealnym byłby dom bez małych dzieci, gotowy do przestrzegania diety i znoszenia rozmaitych humorów i humorków Jej Królewskiej Mości.

Ropuszka
28 luty 2019

Januszek...

A to było tak.

Ejnar choć jednokotowo to zrobił porządną rewolucję w naszym światku. No takich rzeczy to myśmy tu jeszcze nie mieli. Jeden mały srajdek a przewrócił do góry nogami cały nasz uporządkowany kotoświat. Trochę trwało, zanim jakośmy się ogarnęli i jakośmy się nauczyli tego puchatego smarkacza, za to smarkacz nic sobie nie robiąc z tej rewolucji podbił nasze serca co do ostatniego strzępka mięśnia sercowego.

Rozpieszczony jak dziadowski bicz, uroczy i rozkoszny tak, że aż skali brakło, by zmierzyć poziom zachwytu i stopień mięknięcia kolan na jego widok. No i całkiem zatraciły się nasze zapędy wychowawcze. Młody robił, co chciał, z kim chciał i kiedy chciał. Koteczek tornado, koteczek tajfun, koteczek bez respektu dla starszyzny, odważny jak szwagier po kilku flaszkach samogonu. Nawet wyjątkowo opanowana i wyrozumiała Kaśka niekiedy reagowała lekkim drganiem powieki i ogona na widok dokonań sralucha. I tak sobie rosło toto nasze puchate maleństwo pośród naszych nieustannych zachwytów…aż tu nagle…całkiem sporym kocięciem się stawszy nic ze swych dziecięcych zachowań nie utemperował. Już wiadomo, czemuż to Ejnar Januszkiem został nazwany?

No i jak to z Januszkami często bywa (stop: otóż moi mili to imię wcale nie na cześć naszej narodowej januszowatości a jedynie wspomnienie pewnego filmu…tak na wszelki wypadek wyjaśniamy, żeby nie dawać pola do dziwnych interpretacji) bez swej mamy obyć się nie potrafią. Z daleka to takie wirażki, takie figo-fago, ale tylko wtedy, jak matka gdzieś w pobliżu czujnym okiem łypie..wtedy tak, ooo tak można rumakować. Ale jak matka z oczu znika, z szaf wychodzą potwory a cały świat jakiś taki nieprzyjazny jest, horrorowaty i psychodeliczny zarazem…żeby nie przedłużać informujemy, że kiedy srajdek w wiek słuszny wkroczył gotów był do zmiany adresu (i przynajmniej metrykalnie) to się zaczęły schody…bez mamy nie jadę! Nie jadę i już!!!Tupnął łapką, rozwrzeszczał się wniebogłosy, zrzucił najulubieńszy kubek, jeszcze z babcinego posagu oraz odmówił przyjmowania pokarmów stałych. Melancholia i niepokojąca obojętność na widok przysmaczków oraz zabawek. No niedobrze. Cóż było robić…się matka spakowała szybciutko, buzi synkowi dała, przytuliła i zapewniła, ze syneczka swego nie opuści. Jak powiedziała, tak zrobiła.

Nasz Januszek i jego mama Cola zamieszkali w nowym, cudownym domku z jeszcze cudowniejszymi nowymi ludźmi i zwierzakami, też fajnymi. A domek trudno było wybrać, oj trudno-ten najlepszy z najlepszych a i jeszcze daleko żeby był, coby koteczka szybką paczką zwrotną nie nadali, jak by się młody zadomowiwszy w pełnej krasie pokazał. Bo Ejnar to w wersji demo bardzo ułożony i spokojny, a jak tylko potencjalny domek zamknął za sobą drzwi od drugiej strony to….echh…no dobra, nie będziemy ściemniać…cieżko nam było rodzyneczka pożegnać.

Nowy domek donosi, że Ejnar Januszek broi jakby mniej ale nadal z wdziękiem, Cola też zadowolona. A my…cóż, tęsknimy bardzo ale i też szczęśliwi jesteśmy, że nasze oczko w głowie i nasza ukochana Cola znaleźli swoje nowe miejsce na ziemii.

Pani Joanno i Adamie – dziękujemy Wam za miłość i troskę jaką otaczacie nasze(teraz już Wasze) skarby.

Ejnar
Cola
01 października 2018

Jesień

Jesień. Jesień???
Tego roku rozpieszcza nas kolorami, zapachami, cudownie letnią pogodą. Łagodna, świetlista, szeleszcząca złotoczerwonymi liśćmi, upajająca soczystością owocowych smaków. Podobno Wielkopolanie należą do tej grupy szczęśliwców, która wybierając się do lasu z koszykami zapełniają je małymi, leśnymi grzybowymi skarbami. Tak, stanowczo pogoda tej jesieni chce nam coś wynagrodzić…

W Zakamarkowie letnia jesień nadal jeszcze w pełni a za sprawą najmłodszego mieszkańca – letnio jesienny żłobek działa pełną parą. 12 września powitaliśmy na świecie naszego jedynaka Ejnara, pieszczotliwie nazwanego Januszkiem. Nasz kudłaty skarb radzi sobie całkiem dobrze, uwagi i opieki ze strony reszty mieszkańców ma aż nadto.
Rezydenci na wyścigi zapewniają mu animacje, stymulacje, kocioedukację i inne atrakcje, co uszczęśliwia malucha aż po sam czubek rozkosznie różowego noska.

Nieco starsze dziecko, w zasadzie już całkiem spory podlotek Deimos znalazł swój nowy dom, który zapewnia, że dostarczy mu odpowiednią ilość pieszczot i mizianek. A Deimos obiecuje, że odwdzięczy się ugniataniem, mruczeniem najpiękniejszych kocich piosenek i ogrzewaniem kolan.

Przewracamy kartki kalendarza, zakreślamy kolejną ważną datę w Zakamarkowym życiu – jak co roku wybieramy się na poznańską Wystawę Kotów. W dniach 10,11 listopada zagościmy w poznańskiej Arenie.
Do zobaczenia.

Ejanr, kocurek, n 09 23
Ejnar
16 czerwca 2018

O czym to nie napiszemy...

Ano nie będziemy pisać o Mundialu i całym okołomundialowym szaleństwie. No i oczywiście o tym, jak wielkie nadzieje pokładamy w naszych Orzełkach, jak bardzo zajmuje nas ramię Glika (a zajmuje, oj zajmuje bardzo-jak niemal wszystkich Polaków) i forma Lewandowskiego (ta jest zawsze dobrym tematem rozmów towarzyskich i rodzinnych, bo czasy teraz takie, że lepiej o polityce nie rozmawiać, sprawa kredytów walutowych jest już pieśnią przeszłości, za to o piłkarzach każdy chętnie pogada. Nawet jak się nie zna i słabo odróżnia Lewandowskiego od Błaszczykowskiego a jedynym piłkarzem, jakiego dobrze się zna jest Boniek).


Nie będziemy też pisać o dwóch przedmundialowych spotkaniach, jakie nasza reprezentacja rozegrała tuż przed wylotem do Rosji, choć było na co popatrzeć, emocji nie brakowało a fryzura Lewandowskiego , wymodelowana starannie i nienaganna nawet po 45 minutach galopu wte i nazad po połowie przeciwnika prezentowała się jak z reklamy. Podobno nawet Ronaldo zazdrośnie spogląda i nie dowierza. Reprezentacja Zakamarków była na stadionie na jednym ze spotkań, pilnie i z zaangażowaniem kibicowała naszym. W zasadzie to nie napiszemy, że zawodnicy wykazali się niezłą formą i kondycją oraz zaangażowaniem, komunikacja pomiędzy zawodnikami a trenerem była zadowalająca, przeciwnicy nie przeszkadzali za bardzo, choć momentami się starali. Nikt się nie popłakał, nikt nie zszedł obrażony z boiska, nie było niestety żadnych aktorskich, niemal Oscarowych scen padania na polu karnym przeciwnika, rozdzierających serce obrazów zwijania się z bólu na boisku i trzymania za kolano czy stopę po niezauważalnym dotknięciu przez przeciwnika.

Pisać o tym wszystkim nie będziemy, bo już chyba wszystko zostało napisane przez fachowców, specjalistów, opowiedziane przez komentatorów, zawodników, byłych zawodników i kandydatów na byłych zawodników. A na pewno będzie napisane i powiedziane, w różnych tonach i nastrojach.
Napiszemy jednak, ze z drżeniem serca oczekujemy na spotkania naszej reprezentacji i mocno, najmocniej zaciskamy kciuki i nucimy sobie po cichutku i nieśmiało „Poooolskaaaaa, biaaaaaaałoooooo-czeeeeeerwooooniiiiiiiii…”.

Za to napiszemy o tym, że nasz DKotek Django powoli pakuje swe zabawki i ubranka przed wyjazdem do nowego domu. Zamieszka w Okonku.
Jeszcze tylko jedno z naszych DKociątek, Deimos nadal szuka swego nowego domku.
Deimos jest uroczym rozrabiaką, pogodnym i otwartym Kocurkiem, zupełnie bezproblemowym. Uwielbia mizianki, zabawę i gonitwy za piłeczką, zaglądanie do talerzy ludzkich domowników.

Ykotki świętowały swoje 3 urodzinki a Dominika rewelacyjnie zakończyła kolejny etap swej edukacji, osiągając bardzo wysoki wynik na egzaminie.
Dziecko moje Kochane-bardzo jestem z Ciebie dumna!!! Choć do oficjalnego zakończenia szkoły jeszcze trochę czasu – pięknych wakacji i odpoczynku przed kolejnym etapem!


No i …….Do boju, do boju, do boju Polacy!!!

Deimos szuka swojej rodzinki
Deimos
Deimos, kocurek
W jednym z szablonów Ditto występują brakujące placeholdery, przejrzyj poniższy szablon:    poprzednie wiadomości

najnowsze

 

marzec 2019

luty 2019

październik 2018

czerwiec 2018

 

archiwum 2018

archiwum 2017

archiwum 2016

archiwum 2015

archiwum 2014

archiwum 2013

Copyright © 2013 Kocie Zakamarki*PL
Wszelkie prawa do serwisu oraz treści zastrzeżone.

Serwis kociezakamarki.pl wykorzystuje pliki cookies.
Ważne: POLITYKA KOCIEZAKAMARKI.PL

realizacja: unavoce-design.pl